Ryzykowna funkcja zarządcy sukcesyjnego
…czyli odpowiedzialność, o której nie mówi się głośno. Od wprowadzenia...
Zobacz więcej…czyli odpowiedzialność, o której nie mówi się głośno.
Od wprowadzenia w życie instytucji zarządu sukcesyjnego słyszeć można było w eterze ogrom pozytywów w tym temacie – w końcu powstała ustawa, która w zaskakująco prosty i praktyczny sposób zabezpiecza ciągłość działania JDG po śmierci przedsiębiorcy. Ustanowienie zarządcy sukcesyjnego w CEIDG zajmuje przecież tylko chwilę, a chroni przedsiębiorstwo przed automatycznym wygaśnięciem umów, stratą pracowników, paraliżem rozpoczętych projektów, utratą płynności finansowej oraz ogólnym chaosem.
A jak wszyscy wiemy – życie ludzkie jest niezwykle kruche. Zatem zabezpieczenie siebie, najbliższych i swojego biznesu w momencie, gdy wszystko idzie dobrze – jest działaniem, które charakteryzuje przedsiębiorców odpowiedzialnych i myślących perspektywicznie. Takie działania zawsze chwalimy i gorąco do nich zachęcamy.
Zmieńmy jednak na chwilę perspektywę i spojrzymy na zarząd sukcesyjny oczami przyszłego zarządcy sukcesyjnego.
Twój przyjaciel, współmałżonek lub pracodawca poprosił Cię o pełnienie tej funkcji w jego przedsiębiorstwie? Oczywiście, że jest to wyraz zaufania i ogromne wyróżnienie, ale również odpowiedzialność. I to znacznie większa niż wynika z ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw.
W ustawie wprowadzającej instytucję zarządu sukcesyjnego znajdziesz bowiem informację, że co prawda odpowiadasz za szkodę wyrządzoną na skutek nienależytego wykonywania obowiązków (co brzmi uczciwie – z prawami wiążą się przecież obowiązki), ale nie ponosisz odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte na rachunek właściciela przedsiębiorstwa w spadku, chyba że odrębne przepisy stanowią inaczej.
Brak jest natomiast informacji, że zgodnie z przepisem art. 117d Ordynacji podatkowej jako zarządca sukcesyjny będziesz odpowiadał solidarnie ze spadkobiercami albo zapisobiercą windykacyjnym lub małżonkiem posiadającym udział w przedsiębiorstwie w spadku całym swoim majątkiem za zaległości podatkowe związane z działalnością przedsiębiorstwa w spadku. I choć odpowiedzialność ta ma jednak charakter subsydiarny, co oznacza, że egzekucja z majątku zarządcy sukcesyjnego może być prowadzona dopiero w przypadku, gdy egzekucja z majątku podatnika (przedsiębiorstwa w spadku) oraz spadkobierców/zapisobiercy windykacyjnego lub małżonka okaże się bezskuteczna, to w czasach, gdy przyzwyczailiśmy się już do dziedziczenia z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadanie całym swoim majątkiem za długi innego podmiotu, jawi się jako duże ryzyko.
W związku z tym, że istnieje możliwość zmiany osoby zarządcy sukcesyjnego, odpowiedzialność zarządcy obejmuje zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia tej funkcji (oraz niektóre inne zaległości powstałe w czasie pełnienia funkcji przez zarządcę sukcesyjnego). Przyjąć należy, że chodzi tu także o zobowiązania podatkowe, które powstały przed śmiercią przedsiębiorcy, o ile tylko ich płatność miałaby nastąpić po jego śmierci i do ich zapłaty był zobowiązany zarządca sukcesyjny. Dodatkowo za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał po wygaśnięciu zarządu sukcesyjnego, odpowiada osoba pełniąca funkcję zarządcy sukcesyjnego w momencie wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego.
Zmiany w Ordynacji podatkowej umożliwiają także udział zarządcy sukcesyjnego w postępowaniach podatkowych. Jeżeli postępowanie dotyczy spraw objętych zarządem sukcesyjnym, organ podatkowy podejmuje zawieszone z powodu śmierci strony postępowanie z urzędu, od dnia zgłoszenia się lub ustalenia zarządcy sukcesyjnego.
Dlatego zanim wyrazisz zgodę na pełnienie funkcji zarządcy sukcesyjnego, zastanów się, czy odpowiadanie całym swoim majątkiem za zaległości podatkowe (nawet jako ostatni podmiot w łańcuszku), jest dla Ciebie ryzykiem, które jesteś gotowy podjąć.
…czyli odpowiedzialność, o której nie mówi się głośno. Od wprowadzenia...
Zobacz więcejRozmowa z ekspertką Pewnie – kancelarii dla przedsiębiorców r.pr. Kingą Fajbuś,...
Zobacz więcej